POZIOM AZJATA

POZIOM AZJATA

Jakiś czas temu, podróźując po necie, natknąłem się na mapę komunikacji miejskiej w Tokyo. Przedstawia ona aktualne położenie autobusów i kolejek metra, a można ją zobaczyć pod adresem: http://www.demap.info/tetsudonow/

Z mojej nauki japońskiego nie zostało praktycznie nic, więc sami musicie rozszyfrować, co oznaczają poszczególne krzaczki. Na pewno po kliknięciu na ikonę pojazdu zostaje on śledzony. Klikając na przycisk po prawo od rozwijanej listy na górze, można przełączać się pomiędzy dzielnicami. Zapewne w dymkach nad ikonami opisane jest skąd i dokąd zmierza pojazd.

Na marginesie napiszę jeszcze o japońskim systemie adresowym, który jest zdecydowanie inny niż europejski. I wygląda na to, że panuje w nim większy bałagan niż w polskiej geodezji 🙂 Otóż system oparty jest na podziale terytorialnym kraju i nie występują w nim prawie wcale nazwy ulic. Podając adres zaczynamy od największej jednostki i schodzimy do poziomu budynku. Czyli określamy prefekturę, miasto, dzielnicę, okręg miejski, kwartał, budynek, mieszkanie. Słabo? To jeszcze nie koniec. Budynki w teorii powinny być numerowane w kwartale zgodnie z ruchem wskazówek zegara, ale tak nie jest, bo kiedyś numerowano budynki w kolejności powstawania. Dlatego w starszych dzielnicach można mieć problem z odnalezieniem adresu. Więcej możecie o tym przeczytać na wiki.

Japonia nie przestanie mnie chyba nigdy zadziwiać.

Wracając do tematu, powiecie, że takie mapy on-line to nic specjalnego, bo przecież w Europie też takie istnieją, np. mapa kolei szwajcarskich:  http://www.swisstrains.ch/  Funkcjonalnością bije poprzednią, bo oprócz samego położenia pociągu, można sprawdzić także jego aktualną prędkość, status, a po kliknięciu na ikonę składu, zobaczyć rozkład czy włączyć śledzenie. Całkiem przyjemnie to razem wygląda. Przewagą mapy japońskiej nad szwajcarską i nad kolejną, o której napiszę w dalszej części wpisu, jest zasięg. Mapa japońska prezentuje nie tylko kolej, ale także autobusy, których jest pewnie kilkanaście razy więcej niż składów metra czy innych kolejek.

Na koniec wisienka na torcie. W Polsce też funkcjonuje taka mapa. Jest to mapa przedstawiająca położenie pociągów spółki Przewozy Regionalne. Możecie ją znaleźć pod adresem  http://mapapociagow.pl/. Nie będę tu uprawiał hejterstwa na pkp bo to łatwizna. Skupię się  dosłownie na trzech kwestiach.

Po pierwsze wielkość mapy. Służbowy pistolet mi się w kieszeni odbezpiecza, gdy muszę oglądać w necie mapy przez dziurkę od klucza. Naprawdę nie jest wielkim wyzwaniem zrobienie mapy na całą stronę.

Druga sprawa – marketing. Dawno temu, pewien prezes nauczył mnie, że dobry marketing to połowa sukcesu. Z kolei od radomskiego recydywisty dowiedziałem się, że „sprawa nie przyznana do połowy wygrana”. Coś w tym musi być. Tutaj z mapy wyziera brak marketingu. Już piszę o co chodzi. O ile głównym atrybutem informacyjnym, przypisanym do markera na mapie kolei szwajcarskich, jest status pociągu, prędkość czy rozkład o tyle tu jest to opóźnienie…

Trzecia sprawa to działanie samej mapy. Po kliknięciu na marker pociągu dostajemy informacje o nim – relacja, czas podróży i linki do rozkładu. Ale… linki do rozkładów nie działają, a opóźnienie podane w tabelce ma się nijak do markera jakim oznaczony jest skład… Patrząc po dacie aktualizacji, projekt wygląda na porzucony. Pieniądze zostały wydane, nowe technologie odfajkowane. Ehh.

Źródła
Grafika: http://www.demap.info/tetsudonow/

Related Posts