WŁASNE STYLE W GOOGLEMAPS

WŁASNE STYLE W GOOGLEMAPS

Google przyzwyczaiło nas do usług na wysokim poziomie. Czy to poczta, czy dysk, czy dokumenty, zawsze możemy spodziewać się wysokiej jakości usługi, oferowanej przez korporację z Mountain View . Nie inaczej jest z mapami. Pojawienie się GoogleMaps zrewolucjonizowało internetową kartografię. Chociaż należałoby powiedzieć, że w świadomości przeciętnego użytkownika internetu, w zasadzie ją zapoczątkowało/stworzyło. Na początku istnienia usługi, pojawiały się krytyczne komentarze środowisk kartograficznych, dotyczące redakcji mapy. Zarzucano silną generalizację, błędy w stosowaniu etykiet, uproszczenie palety barw czy zwykłe błędy w danych źródłowych. I jak najbardziej słusznie. Jednak zapominano trochę o tym, że ta usługa oprócz samej mapy, zawiera też dodatkowe funkcje, jak geokodowanie, wyszukiwanie, wyznaczanie trasy, a tworzenie serwisów internetowych podporządkowane jest użyteczności. Zwykły zjadacz internetu był zadowolony, miał usługę obejmującą całą Ziemię z dobrymi funkcjonalnościami, a że mapa mogła wyglądać lepiej było już nieistotne.

Tak naprawdę należałoby zacząć ten wpis od charakterystyki funkcji jakie mają pełnić ‚internetowe mapy’. Ale to chyba każdy wie. W znakomitej większości przypadków mają pokazywać lokalizację placówek firmy, ułatwiać wyznaczenie trasy dojazdu czy znalezienie jakiegoś miejsca w pobliżu danej lokalizacji. Przyzwyczailiśmy się do ramki z szaro-żółtą mapą na stronie z danymi kontaktowymi. Często ta ramka jest wielkości znaczka pocztowego, co powoduje, że moje oczy krwawią. Nie ma się co oszukiwać, deweloperzy traktują mapy po macoszemu, nie znają się na kartografii (bo nie muszą) i wygląda to jak wygląda.

Tymczasem można stworzyć mapę, która będzie doskonale uzupełniała stronę internetową. Która będzie spójna z serwisem, w którym jest osadzona. Która będzie też elementem uzupełniającym identyfikację wizualną marki. Bodajże od wersji trzeciej API GoogleMaps, udostępniono deweloperom możliwość zmiany palety barw, zastosowanej na mapie. Można w ten sposób stworzyć mapę, jednolitą kolorystycznie ze stroną, na której jest osadzona. Zdumiewa fakt, jak rzadko można trafić na takie rozwiązanie. A przecież wystarczy dodać parę linijek kodu. Kartografowie znów będą protestować ale za to wszelkiej maści marketingowcom czy web designerom, powinno się podobać. Widać świadomość istnienia takiego rozwiązania wśród deweloperów i projektantów jest niska. W necie można też znaleźć narzędzia, które pozwolą wyklikać zupełnie nowy wygląd mapy. Dla przykładu  googlecode, evoluted.

Jakbyście byli ciekawi, jak mogłaby wyglądać mapa na stronie sprzedawcy różowych pluszowych jednorożców to zapraszam. Kartografów i osoby wrażliwe estetycznie, proszę nie klikać. Pękną wam oczy!

 

 

 

Related Posts