MAPA IZRAELA CZYLI CZARNE CHMURY NADCIĄGAJĄ

MAPA IZRAELA CZYLI CZARNE CHMURY NADCIĄGAJĄ

Dziś, pomimo tego, że piąteczek, będzie dość poważnie. Jest sobie w internecie mapa, która w bardzo dobitny sposób pokazuje czarne chmury zbierające się nad Polską. I nie jest to mapa naszego kraju a Izraela. Spokojnie, nie będzie o głowicach nuklearnych, odbieraniu kamienic, Żydach w UB i podobnych rzeczach. Będzie o przedsiębiorczości.

Otóż wspomniana mapa prezentuje lokalizację startupów w Izraelu. Oprócz samych firm pokazane są m.in. centra badawczo-rozwojowe, akceleratory, inwestorzy i dostawcy usług. Mapa powstała jako ilustracja do książki pod tytułem „StartUp Nation” Dana Senora i Saula Singera. Książki nie czytałem, ale chyba warto, bo o jej publikacji było dość głośno, przynajmniej w necie. Ma też łączyć i promować środowisko izraelskich startupów. Nie ma w niej nic specjalnego, ot zwykła internetowa mapa z markerami. Wspomniane czarne chmury pojawiają się, jak się zorientujemy, w liczbie tych markerów. W siedmiomilionowym państwie będącym w stanie ciągłej wojny, jest ponad tysiąc startupów, 30 centrów badawczo-rozwojowych, 40 dostawców usług itd. A pewnie nie wszystkie firmy są tam zaprezentowane. Robi wrażenie, przyznajcie. O tym jak Izrael stał się drugą Doliną Krzemową, możecie przeczytać w świetnym wpisie Doroty Konowrockiej na Antywebie.

Tymczasem u nas startupów jest zdecydowanie mniej. Nie mówi się o nich. Mało kto w ogóle wie co to startup. Niewielu chce w nie inwestować. Sami przedsiębiorcy wydają się też być bardziej skupieni na wyciąganiu pieniędzy z programów unijnych na strony o kotach, niż na tworzenie innowacyjnych przedsięwzięć. Z drugiej strony, państwo polskie nie tworzy dobrego środowiska dla przedsiębiorców. Woli ich nękać kontrolami, biurokracją i Zakładem Utylizacji Szmalu. Nie będę się rozpisywał, bo to temat rzeka, ale jeśli nie staniemy się narodem startupowców, będzie źle. Czarne chmury już widać. Poklikajcie, może coś was zainspiruje…

Źródła

 

Related Posts