IDZIE NOWE – TECHNOLOGIE NAWIGACYJNE OD NOKII

IDZIE NOWE – TECHNOLOGIE NAWIGACYJNE OD NOKII

Założę się, że jak myślicie „mapa w internecie”, to od razu pojawia wam się przed oczami Google. Przynajmniej większości z was. Myślę, że to się niedługo zmieni za sprawą Nokii. Fińska firma, jakiś czas temu, popadła w tarapaty – przespała smartfonowy boom, zrezygnowała z rozwijania Symbiana i ubiła Maemo. W wyniku tego, została bez mobilnego systemu operacyjnego, którym mogłaby konkurować z iOS i Androidem. Skutkiem były ogromne straty finansowe i niepewna przyszłość. Drugą firmą, która przespała smartfonowy boom był Microsoft. Na rynku mobilnym nie miał czego szukać. Jego Windows Mobile był przestarzały i nie miał szans w walce z Androidem. Tak powstało małżeństwo z rozsądku, do którego Nokia wniosła umiejętność tworzenia porządnych urządzeń, a Microsoft mobilny system operacyjny – Windows Phone 8 i miliardy zielonych. Od tego czasu duet powoli wraca do gry na rynku mobilnym. Zaistniał w świadomości użytkowników, pokazuje nowe urządzenia i poszerza udziały w rynku. Sceptycy powiedzą, że te kilka procent udziałów ma się nijak do ponad 70 procent Androida. Cóż, żadne panowanie nie trwa wiecznie, a większa konkurencja na rynku, to większe korzyści dla użytkowników. W zeszłym tygodniu, Nokia postanowiła ponownie przypomnieć o swojej obecności, tym razem w obszarze map i nawigacji. Zaprosiła dziennikarzy na spotkanie z Jane MacFarlane, szefową działu rozwoju HERE. Efektem tych spotkań są artykuły, które znajdziecie w źródłach.

Finowie pochwalili się technologią zbierania danych, podobną do tej od Google’a, jednakże bardziej rozbudowaną. Druga generacja ich systemu to cztery 16.8 megapikselowe kamery, dokładny GPS i LIDAR zbierający 700000 punktów za jednym razem. Do tego należy dodać know-how przetwarzania danych 3D, pozyskany przy okazji przejęcia firmy Earthmine. Nokia planuje zebrać swoją nową flotą dane dla 27 krajów do końca tego roku. Całkiem niezłe wyzwanie.

Ale to nie wszystko. Samochody mapujące to tylko jeden z elementów systemu nawigacyjnego Nokii. Firma chce czerpać „wiedzę lokalizacyjną” z samych samochodów – wykorzystując podłączenie do magistrali CAN, którą znajdziemy w każdym nowym samochodzie. Magistrala ta służy do komunikacji centralnego komputera samochodu z czujnikami i silnikiem. Jane MacFarlane podaje, jako przykład wykorzystania danych z samochodu, analizę zachowania kierowców na ostrym zakręcie. Tu źródłem danych były taksówki w Eindhoven. Analizując te dane, jej zespół był w stanie wyznaczyć optymalną prędkość pokonywania zakrętu i punkty hamowania, w zależności od np. warunków pogodowych. Analizując z kolei prędkość samochodu, pracę wycieraczek, czasy hamowania i inne dane, zespół mógł wyliczyć „prawdopodobne warunki pogodowe” i wysyłać ostrzeżenia do kierowców, jeśli byłoby to konieczne. Widzimy więc, że Nokia, poza mapowaniem przestrzeni, idzie w stronę analiz. Taka technologia będzie miała wielkie znaczenie nie tylko w nawigacji samochodowej. Będzie też idealnym źródłem informacji dla osób zarządzających miastem. Pozwoli np. na optymalne umiejscowienie znaków drogowych czy w ogóle planowanie sieci drogowej. Będzie również mogła być wykorzystana przy nauce jazdy autonomicznych samochodów. Dzięki temu takie samojeżdżące auto, będzie zachowywało się na drodze w sposób podobny do człowieka, przez co np. będzie bardziej przewidywalne dla innych kierowców. Potencjał tej technologii robi na mnie wrażenie, pytanie tylko czy uda się specjalistom z Nokii ogarnąć tak ogromne ilości danych, przetworzyć je i zaserwować kierowcy czy autu niemalże on-line.

Wracając do „StreetView” (w mapach Nokii nazywa się to panorama), klikając w poniższe linki możecie sobie porównać oba produkty, czy w ogóle zapoznać się z Nokia HERE. Myślę, że warto.

Google

Nokia

 

 

Related Posts