ROWER MIEJSKI PO WARSZAWSKU

ROWER MIEJSKI PO WARSZAWSKU

Mamy drugi sezon działania w Warszawie systemu roweru miejskiego Veturilo. Stacje powstają w niesamowitym tempie. Na dziś jest ich ponad 160. Uważam, że to świetna inicjatywa, którą trzeba rozwijać, bo motywuje ludzi do ruchu i ułatwia poruszanie się po mieście. Jest to jedno z rozwiązań, które powinny być wprowadzone w stolicy lata temu. Nie wnikam czemu tak się nie stało. Nie o tym ten wpis.

Powstawanie coraz to nowych stacji powoduje, że w okolicy rośnie zagęszczenie ludzi poruszających się na rowerach. W moim odczuciu sporo osób, które korzystają z wypożyczalni to ludzie, którzy do tej pory w ogóle nie korzystali z tego środka transportu. Tacy „rowerowi konwertyci”, o ile nie ma ścieżki w pobliżu, raczej wybiorą poruszanie się rowerem po chodniku, bo nie czują się bezpiecznie na ulicy. I raczej im się nie dziwię. Ale jazda chodnikiem, wprowadza chaos i powoduje irytację przechodniów.

Postanowiłem sprawdzić jak się ma lokalizacja stacji Veturilo do ścieżek rowerowych. Aby się dowiedzieć ile z nich powstało w oderwaniu od sieci ścieżek, zrobiłem szybką i prostą analizę przestrzenną. Dla warstwy z drogami rowerowymi wygenerowałem dwa bufory: stu i dwustumetrowy i sprawdziłem ile stacji „łapie się”, czyli leży w odległości nie większej niż zadana, od jakiejkolwiek ścieżki rowerowej. Wyniki dają do myślenia: w buforze do 100 metrów leżą 62 stacje, w buforze do 200 metrów – 77. A wszystkich jest 165. Wydawać by się mogło, że głównym priorytetem przy lokalizowaniu stacji Veturilo, powinna być bliskość dróg rowerowych. Ale jak było w praktyce? Wygląda na to, że dostępność ścieżek nie była decydująca przy umiejscawianiu stacji. Świadczyć o tym może to, że na oficjalnych mapach Veturilo (tutu i tu) ścieżki ciężko ujrzeć. A przecież to podstawa miejskiej infrastruktury rowerowej!

Na pierwszy rzut oka na mapę widać miejsca, gdzie ewidentnie brakuje stacji. Dworzec Zachodni – węzeł przesiadkowy z dostępem do długich odcinków dróg rowerowych. Górczewska przy Płockiej albo Parku Szymańskiego. W ciągu Sikorskiego i dalej Trasą Siekierkowską do Ostrobramskiej czy na Gocław. To tylko przykłady. Myślę, że można było zrezygnować z niektórych stacji w śródmieściu i umieścić je na ciągach ścieżek w innych dzielnicach. Byłoby to z korzyścią dla rowerzystów i dla pieszych. Poza tym widać pilną potrzebę budowy dróg w śródmieściu, żeby chociaż część ruchu rowerowego wygenerowanego przez Veturilo przenieść z ulic i chodników na ścieżki.

Zapraszam do mapy

Na marginesie dodam, że bufory dość dobrze pokazują także dostępność ścieżek dla rowerzystów. Jako człowiek leniwy nie chciałoby mi się jechać kilkaset metrów żeby tylko poruszać się po ścieżce – wybrałbym ulicę bądź chodnik. Zatem można uznać, że obszary nie objęte buforami to obszary bez dostępu do infrastruktury rowerowej. A moja ulubiona stacja Veturilo to ta przy Skarbka z Gór…

Źródła
Dane do mapy:http://www.openstreetmap.org, opracowanie własne

Related Posts